Widziałem jakiś czas temu fajny mem. Chłopak stał pod tablicą i czytał "...a na końcu trzy ukraińskie kurwy zlizywały kokainę z mojego kutasa." Podpis pod rysunkiem brzmiał mniej więcej tak "Pani od polskiego nie była zadowolona, kiedy Jasio skończył czytać wypracowanie na temat "Moje wymarzone wakacje"". Zabawne, bo w wieku Jasia miałem podobne fantazje, zresztą chyba i do dzisiaj je mam.

Jestem zdania, że każdy powinien spełniać swoje fantazje (oczywiście prawo reguluje ten zakres, bo ruchać zwierząt teoretycznie nie można, przyp. dla idiotów). Ksiądz Kozyra, dyrektor katolickiego gimnazjum z Lubania ma podobne do mnie zdanie, acz różnimy się tym, że jak mnie kręcą dojrzałe dziewczyny, tak gust księdza celuje niewiele dalej niż Mistrza Jacksona.
ksiądz pedofil

 

Krótko. Katolickie Gimnazjum w Lubeniu z racji tego, że jest katolickie, ma zacofane metody wychowawcze polegające na poniżeniu nowych w czasie otrzęsin. Nawet jak ja byłem w gimnazjum te paręnaście lat temu nie było takich bzdur, ale ja byłem w publicznym. Wracając, dyrektorem szkoły jest, co już samo w sobie wzbudza grozę, ksiądz. Na otrzęsinach dzieciaki miały za jedno z zadań zliwywanie śmietany z nagich kolan księdza. Standardowa rzecz, pomyślałby normalny gość jak ja. Młode dziewczynki, ksiądz, na pewno coś się bedzie działo. Ale co się okazuje, po tym jak prasa zaczęła napiętnować księdza rodzice, grono pedagogiczne oraz same dzieci (sic!) zaczęły go publicznie bronić.

I tak oto obrona księdza przez katolków brzmiała mniej więcej tak: "No nie robił tak jak trzeba, ale nie jest zboczeńcem, a to nie była bita śmietana, tylko pianka, a dzieciaki nie lizały mu kolan tylko maczły noski, poza tym chciały to zrobić, nie miało to podtekstu seksualnego a w ogóle to media rozstrząsając tą sprawę robi dzieciakom krzywdę"
D'oh x5!

Ksiądz z zasady jest zboczeńcem, o czym już nieraz pisałem. Zresztą człowiek robiacy takie rzeczy z dziećmi nie musi być księdzem, żeby być zboczeńcem. Co do śmietany to też zabawna sytuacja, bo ponoć w oficjalnym oświadczeniu jest podane, że to nie była wcale bita śmietana, tylko pianka do golenia. To zabawne, bo na zdjęciu widać wyraźnie puszkę śmietany. A jeszcze zabawniejsze, gdy ktoś spojrzy z boku na całą sytuację i zada sobie pytanie "jakim idiotą trzeba być, żeby myśleć, że ludzie uwierzą w to, że to nie śmietana, tylko pianka?". I teraz zadajmy sobie drugie pytanie "Jakim idiotą trzeba być, żeby uwierzyć, że jest to pianka do golenia?". Okazuje się, że ludzie wierzą. Tym mocniej im mocniej wierzą w demony, egzorcyzmy, gadające krzaki i inne tolkienowskie wynalazki. Pytanie trzecie, to co to zmienia w kwestii etycznej, jeśli się okaże, że jest to pianka? Chyba tyle, że pianka jest niejadalna, co tworzy ten czyn jeszcze bardziej okrutnym. Do tego dowiedziałem się, że dzieciaki nie lizały, tylko maczały twarz w tej piance. To ciekawe, gdy spojrzy się na film:

śmietana w ustach dziewczynki

Jeśli chodzi o maczanie nosków, to dzieliłbym to przez dwa, podobnie jak tekst z pianką do golenia. Jeśli zaś chodzi o dzieciaki co chciały to robić, to czy miały wyjście? Mi się wydaje, że niebardzo, a ich chichoty jasno sugerują wspomniany kontekst seksualny. Że się kojarzy. Bo myślę, że lizanie kolan uwalonych białą substancją bardziej się kojarzy niż widoczna erekcja zboczeńca na krześle.

Dalej media nie robią krzywdy dzieciakom. Krzywda została wyrządzona już w momencie, w którym ksiądz zboczeniec je upodlił.

Nie czuję się jakoś specjalnie oburzony sytuacją i przebiegiem otrzęsin. Głupi rodzice posyłając dzieciaki pod opiekę księdza zboczeńca sami są sobie winni, że je narazili na podobne niebezpieczeństwo. To coś w stylu kupna wycieczki do Iraku 5 lat temu. Co jest oburzające to postawa samych rodziców, którzy tego księdza bronią, bo to przecież ksiądz. Obuerzająca jest obrona przez grono pedagogiczne, które zredagowało list dla dzieci, że niby one napisały i go podpisały. Trzeba mieć świadomość, że dzieci myślą i działają tak, jak im autorytety każą, tu w postaci księdza, rodziców. Tak są skonstruowane. Szkoda, że ich katoliccy rodzice ze swoim upośledzeniem nie nauczyli się myśleć samodzielnie i dalej ślepo wierzą w sztuczne autorytety. Tu księdza zboczeńca, który dobierał się do ich dzieci. Ufam, że to jeden z pierwszych kroków tych bidulek do ateizmu.

Na rozluźnienie kawał.
Przychodzi ksiądz Marcin do biskupa:
- Ekscelencjo, mamy otrzęsiny w gimnazjum, jak to zrobić, żeby było dobrze?
- Najlepiej tak jak w seminarium. Tylko, na boga, zamiast z kutasa, niech zlizują śmietanę z kolan!

Komentarze   

0 #2 olokk 2014-02-02 01:54
Jackson jest tu podany jako przykład, figura retoryczna. Nie ma znaczenia jak było z nim naprawdę, bo stereotyp jest wszystkim znany :)
Cytować
0 #1 PdoA 2014-02-02 01:34
Mistrza Jacksona ? a skad wiesz medrcze,ze bylo tak jak media mowia ? przeciez Jackson wyraznie powiedzial i powtarzal do konca zycia,ze nic takiego nie bylo.Jestes az tak bardzo z manipulowany swiatem ??? czy az tak bardzo nie madry.Bo sprawiasz wrazenie baaardzo madrego,ale tylko pod wzgledem wiedzy jaka nabyles poprzez TV,kolorowe gazety i to co mowia inny by komus zaszkodzic.Na WTC tez byl zamach terrorystyczny ? jak myslisz
Cytować

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież